Opel to był na V6 170KM...prawde mówiąc bardziej w Oplu sprzegło dostawało w dupe z racji dosc komicznego funkcjonowania, trudnego do wyczucia. W Focusie nie miałem problemów najmniejszych z wyczuciem chocby progu zadziałania itp. No i sdorry, ale nie jestem jakimś melepetą, który zajebie sprzegło w 1000 km...naprawdę pojezdżałem mocniejszymi wózkami i żaden się nie rozklekotał
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. tak czy inaczej...nie da się jeździć na tym stanie co jest, bo auto sie dziwnie zachowuje. Prawdopodobnie łożysko oporowe rozpada sie w rzazgi, bo po raz że pedał wpada ok 5cm zanim wogóle zacznie działać. N oi po odpuszczeniu nie wraca do końca. Dwa...wygląda na to, że pisk to był praktycznie sygnał dokonywania zywota, bo teraz jest już dosyć głośne hrobotanie i inne traski. Strach nawet jeździć w ten sposób. Samo sprzegło działa raczej normalnie, rozsypało sie łożysko oporowe...moze trochę docisk.