Witam. Oddałem samochód mechanikowi na wymianę rozrządu - gość lata siedzi w temacie różnych marek - mechanika.
I niestety jest problem, bo auto ma problem z zapalenie - odpala dopiero jak nacisnę gaz. Raczej normalnie wkręca się na obroty. Jednak ja zdejmę nogę z gazu to czasami od razu zgaśnie, a czasami silnik pracuje kilka sekund - do 2-3 minut ale nierówno po czym gaśnie. Forscan odnotował błędy z czujnikiem wałka rozrządu oraz przepustnicą - nie zawsze się pojawiają w Forscan. Czasem na zegarach zaświeci kontrolka akumulatora.
O co chodzi, w czym jest problem?
1. Rozrząd źle ustawiony? No, ale samochód jeździ - była próba 4 km i nawet to jedzie - ciężko mi powiedzieć czy tak samo jak wcześniej czy gorzej.
2. Uszkodzony czujnik? Ale sam od siebie od tak?
Sprawdzane wszystkie przewody i kable (organoleptycznie) - są OK.
Samochód stoi na warsztacie i mechanik ma niemałą zagwostkę a ja razem z nim.
Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiemy już za co się złapać. Samochód bardzo nierówno pracuje na wolnych obrotach po czym po chwili gaśnie.
@
Matych
- szydercom mówię stanowcze NIE.
EDIT: Problemem był źle ustawiony rozrząd - czytaj w 41 poście.