Odp: Spalamy bajurę - wyzwanie FCP
Jeżeli sprawdzam, to leję do momentu, aż paliwo stoi we wlewie. Dotyczy to zarówno tankowania przed testem, jak i po jego zakończeniu.
Lanie do pierwszego (czy któregoś tam) odbicia ma sens przy dokładnym obliczaniu spalania tylko wtedy, gdy było wiele takich tankowań i gdy sumujemy wszystkie tankowania i wszystkie kilometry.
A najlepiej jeszcze jak pierwsze i ostatnie tankowanie z tego ciągu tankowań było i tak zrobione własnie do paliwa stojącego we wlewie.
Odbicie pistoletu nawet w tym samym dystrybutorze na tej samej stacji jest zawsze w pewnym zakresie losowe. Pistolet odłącza się tak naprawdę pod wpływem oparów paliwa, a nie kontaktu z poziomem paliwa. Zatem nawet warunki atmosferyczne mają wpływ na moment zadziałania zabezpieczenia.
|