brak mocy, później dławienie silnika
Witam Panowie,
Jestem trochę zdezorientowany objawami mojej foki. Niedawno, będąc w trasie, mój samochód w jednej chwili stracił moc. Kręcił do 3000 obrotów (ok.120km/h) i ni chu*a więcej nie chciał. Przyjechałem do domu, przejrzałem forum. EGR, czujnik pow w IC, wężyki, map sensor. Generalnie sporo rzeczy mogło nawalić. Nie miałem czasu sprawdzać wszystkich elementów, sesja, pisanie pracy inż, więc tak jeździłem. Ostatnio jednak, wracając o 23 do domu, postanowiłem się rozpędzić i sprawdzić jak jest. O dziwo, moc wróciła, może nie w pełnym wymiarze ale nastąpiła poprawa, na obwodnicy rozpędziłem się do 170km/h, aczkolwiek nie z takim przyspieszeniem jakie było przed usterką. Natomiast to co zauważyłem, zaczęły falować obroty na jałowym oraz zaczął dławić się przy ruszaniu. Muszę mocno gazować na 1 i 2 bo boję się że na niskich obrotach zgaśnie. Ponieważ nie chcę wpadać w duże koszta i sprawdzać po kolei, empirycznie, co nie gra, bo krucho w tym miesiącu z pieniążkami, chciałbym się Was zapytać, czy macie podejrzenia, co mogłoby być nie tak? Jak powinienem się do tego zabrać. Ponieważ zmieniły się objawy i trochę zgłupiałem. Cieszyłbym się bardzo, ale to bardzo gdyby był to filtr paliwa, ale nie jestem pewien czy taka diagnoza pasuje do dolegliwości. Foka, 1.8 tddi.
Ostatnio edytowane przez mlp99 ; 17-07-2016 o 01:15
|