Powtórzę - nie twierdzę, że to niemożliwe tylko twierdzę, że bez sensu. W końcu ogromnym nakładem pracy "wyklepiesz" to elektryczne otwieranie/zamykanie klapy i:
- będziesz nosił oddzielny pilot do niego?
- będziesz pilnował aby Ci dziecko nie podeszło przypadkiem jak Twój "wynalazek" pracuje, bo gotów mu krzywdę zrobić?
- będziesz wykupywał dodatkowe ubezpieczenie bagażu na okoliczność jego zgubienia w wyniku "przypadkowego" otwarcia klapy w czasie jazdy?
- itp. itd.
Zrób, pokaż efekt pracy, wtedy dalsza dyskusja będzie miała sens. Inaczej to zabawa jak z tymi sprężynami na siłownikach gazowych...