Witam wszystkich.
Miałem podobne odczucia po pierwszych jazdach Mondkiem, a jeżdżę zawodowo różnymi sprzętami już ponad 20 lat. W moim przypadku problem zniknął po podniesieniu mocy do 163KM i przy okazji wgraniu nowszej wersji softu do sterownika silnika. ( Dzięki
kol. mayak ). Wymieniałem też zaraz potem zawór sterowania turbosprężarką, bo denerwująco warczał po wyłączeniu silnika, może to tez miało jakiś wpływ. W każdym razie da się teraz ruszać w dowolny sposób, bez ryzyka utknięcia na środku skrzyżowania.