Sam jechałem z rodzącą małżonką, która z bólu prawie tapicerke gryzła
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. do szpitala w największe korki (cóż czasu się nie wybiera), kiedy to wszyscy jechali do pracy. Nie napiszę, że jechałem zgodnie z przepisami ale życie mojej rodziny jest najważniejsze. Poród to też nie do końca chyba stan zagrożenia życia... Ale to już chyba za bardzo zbaczamy z tematu...