Odp: Agresja na drodze i blokowanie pasa ruchu - wydzielona dyskusja
Ta.
Fajnie żeście mnie zbesztali tylko jest kilka ale.
Gdzie ja powiedziałem o przestrzeganiu przepisów? Gdzie powiedziałem o wybieraniu sobie przepisów?
No i chyba najważniejsze. Gdzie przegiąłem? W jeździe 180 w mieście?
W normalnych warunkach tak. Nigdy tak nie robię i nie będę robił. Jest to idiotyzm. Jednak mając do wyboru to lub spodziewane zejście małżonki z nienarodzonym właśnie synem wybrałem mniejsze ryzyko. Obyście nigdy nie byli w takiej sytuacji.
Żeby nie było.
Uważam, że jeżdzenie na mistrza kierownicy jest idiotyzmem. Jednak nigdy nie wiadomo czemu ten gościu na lewym tak ciśnie.
Takich samozwańczych strażników to chyba mamy w kraju lekki nad stan. Wielokrotnie spotykam takich w mieście i poza nim. Ludzi, którzy nawet nie zwracają uwagi na znaki bo kiedyś ktoś ich tak nauczył. Czyli w mieście 50 i już.
A jak się pojawia znak ograniczenia do 80 to on i tak 50 bo nawet nie wie, że można więcej.
Znaczne grono ludzi nie wie ile można jechać poza terenem na zwykłej drodze. Jeszcze większe grono ludzi usłyszało, że jak się 50 przekroczy to prawko zabierają.
No tak. Gdzieś dzwonią ale jak i czym to ni chu chu.
A tak już zupełnie poza konkursem.
Jak już tak o przepisach itd. KD nakazuje jazdę prawym pasem. Lewy służy do wyprzedzania. Choćby nawet 200 jechać a prawy jest wolny to ma się jechać prawym. Może jak w końcu policja zacznie za to karać jak w nowożytnej europie to się kilku jegomości nauczy.
__________________
Jestem głupi ale każdego dnia staram się czegoś nauczyć.
|