Fizyk zbędny bo to liceum, i to raczej nie mat-fiz :-)
To pobawmy się teorią do tego - dla ciekawości - czuję że to będzie to:
Równanie Clapeyrona – równanie stanu gazu doskonałego
pV=nRT
czyli ciśnienie p = nRT/V
n ilość gazu zakładamy że niezmienna w oponie, R- jak się skład gazu nie zmienia też stały
czyli po mojemu ciśnienie powinno rosnąć liniowo w stosunku do przyrostu temperatury.
No, może nieco mniej bo opona zwiększa przy tym swoją objętość, więc V też nie takie stałe.
To teraz coś spróbujmy policzyć.
Dla temp początkowej 20 st C i końcowej 70 st C wzrost ciśnienia powinien być w proporcji (273+70) / (273+20) (Kelviny) czyli tak 343/293 czyli 1,17 czyli tak z 17 % wiecej
to by dawało:
2,4 ->2,80
2,5 ->2,93
2,6 ->3,04
czyli teoretycznie z 0,4 powinno rosnąć - i tak praktycznie nam chyba wychodzi?
Swoją drogą ciekawe jaką temp. miały oponki kolegi który odnotował wzrost 0,6
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Bump:
Cytat:
jak nie, ja wbijam, małe obciążenia i 3 osoby - 2.4 przód, 2.2 tył Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. tak jak na tabliczce (mojej) dla kapcia 225/50/17
|
No to fajnie że nie jestem jedyny ;-)