Cytat:
|
Dziś jakiś MISZCZ jechał 60 na 90 tce.
|
Gdzieś już to napisałem, ale miałem coś takiego;
Zawodnik Fiatem Uno wyjeżdża z podporządkowanej 20 m przed moją maską i cudem hamuję mu tuż za dupą rzucając dookoła wiązanki kwiatów. Gościu nic sobie z tego nie robi i z nosem na przedniej szybie rozpędza swój bolid do zawrotnych 40km/h pnąc się pod górkę (podjazd niezbyt stromy, ale jakieś 150m długości) za górką wiem, że łuk drogi i ciągła na odcinku 1km, więc wyprzedzam pod górkę (też na ciągłej, ale przynajmniej mam 150 m widoczności). Znajduję wolną zatoczkę autobusową i wyhamowuję gościa w Uno. Zjechał... podchodzę do niego i widzę okulary na jego nosie, w których grubości szkła nie powstydziło by się dno butelki po szampanie... a on " ja bardzo pana przepraszam, ale ja nie widziałem, wie pan ja mam cukrzycę i widzę tylko na 10-15m..."
Chyba nie trzeba komentować!?