Cytat:
|
Hej.
Przymierzam się do kupna Forda C-Maxa i mam parę pytań.
Dodam, iż jestem motoryzacyjnym laikiem, kompletnie się nie znam na motoryzacji, z rzeczy które robię przy aucie to wymiana żarówek i kół, nic więcej.
1. Korozja - czytałem, że nie dotyka tych aut, ale czy na pewno wszystkich?
1. Pytanie odnośnie silnika - z tego co czytałem to silniki i benzynowe i diesle są ok, ale że nie jestem w stanie rozpoznać czy koło dwumasowe jest zepsute, czy turbina jest zepsuta. Dlatego mój wybór padł na 1.8 benzyne, lub 2.0 benzyne. Najbardziej zależy mi na bezawaryjności w aucie. Te silniki mają łańcuch rozrządu wiec tu chociaż jedna rzecz mniej do naprawy.
2. Zauważyłem, że niektóre modele mają dodatkowo przyciski przy kierownicy, oraz podłokietnik który nie wygląda jak te z samolotów (ma schowekw sobie). Szukalem po paru modelach ale nie mogę znaleźć jakiejś reguły.
3. Ile mniej więcej kosztuje zadbany egzemplarz C-Maxa ? Mam coś koło 15 tysięcy na auto (+/- tysiąc), plus coś tam na ogarniecie auta.
4. Skoro nie ma rdzy, to oprócz stuków, puków, pisków - na co zwaracać uwagę przy zakupie ?
5. Aut jest mało na rynku, trochę mnie to martwi jeśli chodzi o dostępność części. Czy koszty utrzymania C-Maxa są wysokie ? I idąc dalej tym tropem, czy ciężko o dobry egzemplarz?
Pozdrawiam
|
Witam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Ja mam Maksika z 2005 roku z silnikiem 1,6 TDCI, 109kM, przebieg 184 tys.km. Osobiście użytkuję go już 3 lata i poważniejszych awarii nie miałem poza czujnikiem ABS i łożyska w kole.Po zakupie wymieniłem rozrząd i zrobiłem konserwację i jeżdżę.
Co do korozji maiłem 1 ognisko ale zaczyściłem, zaprawiłem i pomalowałem lakierem i jest spokój.
Z wyposażenia dodatkowego ja cenię sobie najbardziej szybę podgrzewaną, przednią, bo ja parkuję koło bloku i w zimie super zdaje egzamin. Są też inne dodatkowe wyposażenia ale to zależy jaką opcję wyposażenia sobie kupisz z tempomatem,navi, czujniki cofania itp.
Z częściami zamiennymi nie jest na ogół kłopot, bo i wśród zamienników jest spory wybór.
Kupując używane auto jest zawsze ryzyko że można trafić na złom, ale można to ograniczyć, tak jak ja zrobiłem wziąłem sobie znajomego mechanika i pojechaliśmy też na stację kontroli pojazdów. Po takich oględzinach mechanika i SKP oraz sprawdzeniu papierów auta(Najlepiej aby były kompletne), i wtedy można się zastanowić nad kupnem.Ja szukałem ok. 3 miesiecy, ale jak na razie nie żałuję.