1.8 tddi 2002r pompa wtryskowa błędy P1664 i P1564
Witam wszystkich Forumowiczów!
Na wstępie chciałabym powiedzieć, że jestem kobietą, a tym samym osobą słabo znającą się na autach, więc bardzo proszę o wyrozumiałość i wsparcie.
Mam Focusa od 1,5 roku. Jakieś 3-4 tygodnie temu auto stanęło mi na środku drogi i nie odpaliło. Diagnoza- sterownik pompy, koszt naprawy 500zł+ 100zł "pomoc" mechanika. Usterka została naprawiona, auto jeździło bez problemu, po czym wczoraj znów stanęło i nie odpala.
Na komputerze wyskoczyły błędy pompy wtryskowej: P1664 i P1564.
Zanim auto było podpięte, jeszcze inny mechanik sugerował po objawach (paliwo sikało intensywnie z wtrysków przy próbie zapłonu, przy próbie zastartowania eterem silnik wchodził na obroty, wszystkie bezpieczniki są OK), że to jest problem z przyspieszaczem kąta wtrysku.
Od elektryka, który wcześniej naprawiał sterownik dowiedziałam się, że naprawa polegała na wymianie tranzystora. Dowiedziałam się od innego mechanika (który robił dziś diagnozę na komputerze), że taka naprawa jest byle jaka i te tranzystory to zamienniki i taki sterownik może znów paść. Elektryk zaś twierdzi, że gdyby tak było, to sterownik by padł bardzo szybko, a nie po przejechaniu ok. 300km. Dodał, że czasem się zdarza, że problem jest w samej pompie, która przez gromadzenie nagaru itp może uszkadzać sterownik.
Dowiedziałam się, że czeka mnie wymiana sterownika i regeneracja pompy, koszt ok. 2500-3000zł:/
Czytałam trochę na ten temat i zauważyłam, że jedni to potwierdzają, że pompa może uszkadzać sterownik, ale są też wypowiedzi, że to bzdura i że to jest naciąganie klienta na mega koszty. No i nie wiem jaka jest prawda i co mogę zrobić, żeby auto naprawić, a nie wpakować się w ogromne dla mnie na obecną chwilę koszty (szczególnie, że "babie można wcisnąć wszystko").
Gorsza sprawa, że ten elektryk jest w innym mieście, prawie 200km od miejsca awarii i nie mam możliwości zholowania do niego auta. Powiedział, że w ramach pseudogwarancji mogę wykręcić sam sterownik, zawieźć do niego, on znów go naprawi, zamontuję i może dojadę wtedy autem do niego i będzie diagnozował dalej pompę. Trochę to pokrętne i boję się, żeby mi znów nie spartaczył czegoś. Inna opcja to pozostawienie auta w obecnym mieście i zabulenie za rzekomo "kompleksową" naprawę.
Poradźcie mi co zrobić. Czy wyciągnięcie, rozebranie i wyczyszczenie pompy to jest bardzo skomplikowana rzecz czy kolega (który nie jest mechanikiem) mógłby się tego podjąć?
Czy jest jakaś opcja żeby dojść do tego, gdzie jest faktyczna przyczyna bez konieczności wydzierania pompy? Czy pompa faktycznie może uszkadzać sterownik czy to ściema? Czy to może być problem kąta wtrysku, a nie sterownika?
Ostatnio edytowane przez SRS ; 30-07-2016 o 20:51
|