View Single Post
Stary 01-08-2016, 01:12   #9
Pufcio
ford::beginner
 
Avatar Pufcio
 
Zarejestrowany: 20-08-2010
Skąd: Ruda Śląska
Model: Fiesta
Silnik: 1.8 TDdi
Rocznik: 2000
Postów: 25
Domyślnie Odp: 1.8 tddi 2002r pompa wtryskowa błędy P1664 i P1564

Cytat:
Napisał J@colo Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Łuszcząca pompa tddi jeszcze takiego hitu nie słyszałem
Niewiedza jest błogosławieństwem. Jak kiedyś Ci klęknie (czego nie życzę), to wspomnisz moje słowa i zagryziesz zęby, wykładając ze 2000 złotych na naprawę. Chyba, że akurat czepiasz się słówek, ale w tym momencie co to wnosi do dyskusji?

Cytat:
Napisał J@colo Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
druga sprawa jeżeli tłoczek jest już konkretnie przytarty wymiana tranzystora nic nie da, nawet na super mocny
Tyle, że tłoczek może być nawet w stanie idealnym (u mnie miał rysy od opiłków, ale nie był zajechany tak, żeby się klinować), a tranzystor i tak się spali z powodu opiłków osadzających się na zaworze. Gdyby Twoja teoria była prawdziwa, to:
a) tłoczek u mnie wyglądałby okropnie
b) wymiana zaworu dawki nie pomogłaby ani odrobinę

A że było dokładnie na opak, to dopisz sobie resztę. Przycierają się wnętrza: korpusu, pompy wstępnej, pierścienia rolkowego; rolki jezdne, tarcza krzywkowa, pierścień krzywkowy, łopatki pompy wstępnej bądź tarcza oporowa. Każdy z tych elementów (ale korpus najczęściej się zdziera) sieje metalowym miałem/mikroskopijnymi łuskami.

Na zabawy z pompą i reanimację swojego auta wydałem worek kasy, przechodząc przez każdy etap napraw (niektóre więcej niż raz, próbując ogarnąć temat w sposób, który nie wydrenuje mi kieszeni), siłą rzeczy więc znam tematy napraw, awarii i ich przyczyn. Czy Ty możesz powiedzieć to samo? Jeśli nie, to proszę, nie rób mi ani innym wody z mózgu.

Wystarczy, że ja wydałem 2x więcej kasy niż powinienem, starając się to zrobić "szybko i tanio". Inni nie muszą popełniać tego samego błędu i wydawać równowartości średniej krajowej na kilka nieskutecznych (na długą metę) napraw, żeby w końcu zdecydować się na kompleksową i załatwić problem raz na zawsze (prędzej blacha zgnije albo auto zostanie sprzedane, niż przejedzie kolejne 200 czy 250 tysięcy w rękach tego samego właściciela).

Cytat:
Napisał J@colo Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pomijam fakt że regeneracja jest mitem i tak na prawdę nikt otwarcie o tym ie mówi że są to ekstra łatwe pieniądze do zarobienia, kasuje sie klienta parę tysiaków a naprawa kosztuje parę stów
Regenerację można przeprowadzić na dwa sposoby - tanio i drogo. Informacyjnie Koleżance opiszę co i jak.

Tanio obejmuje (najczęściej) wymianę korpusu na używany w dobrym stanie, wymianę zaworu dawki i innych części, według potrzeb/stanu + regenerację sterownika (wlutowanie nowego tranzystora).

Drogo obejmuje wymianę korpusu pompy na fabrycznie nowy, zaworu dawki na fabrycznie nowy, sterownika wraz z czujnikiem Halla na fabrycznie nowy, a resztę, w miarę możliwości, się przekłada.

Dla porządku - uszczelnienia rzecz jasna nowe w obydwu wariantach, ale to akurat najmniejszy problem i koszt (nie można tego składać na starych, kończy się to np. ropą cieknącą spod zaworu dawki).

Ceny dla wariantów "tanio" i "drogo" (mowa o częściach) to odpowiednio 1000 i kilka tysięcy złotych (zależy od zakładu, najgorzej jest z korpusami, bo one nie są dostępne osobno i jeśli autoryzowany warsztat Boscha napotka na cieknący/zniszczony korpus, to zaoferuje nową pompę; jej cena się waha, ale poniżej 5-6 tysięcy bym się nie spodziewał, zwłaszcza że pompa w detalu [zakłady mają preferencyjne ceny] kosztuje ponad 10 tysięcy złotych).

Do tego, zwłaszcza w tańszym wariancie, trzeba doliczyć koszt kalibracji pompy na stole probierczym (absolutnie wymagany, generalnie zawiera się w cenie regeneracji jako-takiej, nie dotyczy pomp nowych). Sam stół kosztuje małą fortunę (używki kilkadziesiąt tysięcy, nowe to prawie pół miliona złotych [który się musi zwrócić, stąd takie ceny w serwisach Boscha]). Jeśli ktoś twierdzi, że da się zrobić regenerację pompy bez wrzucenia jej na stół probierczy, nie należy mu oddawać części do regeneracji.

Owszem, wielu "speców" potrafi wcisnąć kit nt. tego jak to pompa się nie nadaje do niczego, naprawią najtaniej jak się da, byle jeździło 3-6 miesięcy (o ile w ogóle dają gwarancję), skasują jak za pełną, porządną regenerację pompy, a potem człowiek klnie na Forda, tak jakby winą producenta było to, że patałachy biorą się za naprawę i po chwili pompa z powrotem klęka.

Cytat:
Napisał Elektroda1 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
czy naprawić ponownie sam sterownik ryzykując, że ponownie wydam kilka stów i pomoże na chwilę czy dawać auto do głębszej grzebaniny
Zawór da się zdemontować bez wyciągania pompy z auta. Góra godzina roboty, trzeba mieć tylko odpowiedni klucz do odkręcenia zaworu (inaczej można go uszkodzić). Sprawdzenie samego zaworu to chwila - jeśli wyczuwa się pod palcem coś jakby piasek, to korpus pompy się przyciera/łuszczy i sieje drobinkami, które będą wykańczać zawory i sterowniki szybciej niż mróz jeńców na Syberii.

Względem samego demontażu sterownika to tylko pół godziny roboty więcej (różnica między wyjęciem sterownika, a demontażem zaworu to kwestia dodatkowego odkręcenia przewodów WC, nurników i samego zaworu), kable tak czy siak trzeba ciąć, tak samo jak odkręcać przewody doprowadzające i powrót.

Niech mechanik/pompiarz skasuje za to dodatkowe 50zł, a przynajmniej wiesz, na czym stoisz. Będzie dobrze, to się naprawi, skręci z powrotem i naprawa zamknie się z robotą w góra paru stówach (cenniki za naprawę sterownika są bardzo rozbieżne, ale wspomniane 5 stów to akurat już lekka przesada).

Jeśli się okaże, że korpus jest do wymiany (czego nie życzę, ale to nie są bardzo rzadkie sytuacje), to przynajmniej wiesz, że naprawa sterownika i wymiana zaworu dawki, nie ma większego sensu, bo wyłożysz kilkaset złotych (bliżej 1000 niż 500, bo same zawory kosztują, w zależności od dostępności, od 250 do nawet 500zł), a za tydzień czy dwa, całość padnie i cała kwota psu w d*** + zabawa zacznie się od początku.

Bump:

Bump:
__________________
"Nigdy nie zaczynaj dnia zbyt przyjemnie, bo potem może być już tylko gorzej"

Ostatnio edytowane przez Pufcio ; 01-08-2016 o 01:38
Pufcio jest offline   Odpowiedź z Cytatem