Odp: Stłuczka, jaka wycena?
Swoją drogą nie rozumiem dogadywania się na kasę "ma miejscu" - dasz gościowi z 500-600 zetek do kieszeni i zapominacie o sprawie - to jest totalnie nieopłacalne dla SPRAWCY - tracisz 10 % zniżek z OC i nawet przy dwóch autach zarejestrowanych na siebie, to się po prostu nie kalkuluje - bo w przyszłym roku z racji kolizji zapłacisz tylko 10% za OC więcej, co da Ci kilkadziesiąt złotych na rok.
Rozumiem sytuację gdzieś ktoś np. Cię dosłownie dotknie i w zasadzie nie ma śladu, wtedy nie ma sensu bić piany- bierzesz od sprawcy numer telefonu gdyby jednak coś wyszło i "puszczasz" go do domu- sam tak miałem kilkukrotnie będąc po obu stronach medalu.
|