Nie odpala, umarł :(
Mam problem z mondziakiem, podczas robienia długiej trasy, po 1300 km mondeo zagotowało płyn chłodniczy, para poszła korkiem, prawie cały płyn odparował/ wyciekł. ostudziłem go i dojechałem na stacje benzynową na autostradzie aby nie mieć problemu z powodu korzystania z pasa serwisowego. Na pierwszy ogień poszedł termostat, wymontowałem go, odpaliłem auto ale chłodnica była cały czas zimna, po dolaniu wody do poziomu minimum na zbiorniku płynu mondeo umarł, nie odpalał wcale, odkręciłem świece i okazało się że jest na niej woda więc prosta diagnoza, padła uszczelka pod głowicą.
Po wymianie uszczelki, pompy wody, rozrządu i termostatu przyszła pora na odpalenie, a tu nic, mondeo nie pali.
Świece mokre od benzyny, iskra jest, rozrząd sprawdzony 3 razy, jak pierwszy tłok jest w gmp płaskownik wchodzi bez żadnego problemu. Przy wciśnięciu gazu na maxa strzela w filtr powietrza. czujniki położenia wału sprawdzone, na jednym rezystancja to 490 a na drugim 460, co mogło sie mu stać ?
|