Odp: Agresja na drodze i blokowanie pasa ruchu - wydzielona dyskusja
liczę i liczę i doliczyć się nie mogę. Coś źle wszystko podałem, bo 150 metrów wcześniej na pewno nie zmieniam pasu aby wyprzedzać (raczej jakieś 20 metrów-30 metrów w zależności od ruchu). Dodatkowo auto jadące 200km/h w 10 sekund (tak mi wychodzi wg wyliczeń że tyle czasu potrzeba aby wyprzedzić auto które jedzie 115 km/h, autem jadącym 130km/h) pokonuje tylko połowę dystansu (jeśli znajdowało się 1km za mną). W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak po prostu przyznać się że wszystkie liczby które podałem w poprzednim poście po prostu nie mają sensu. Nie mówiąc że nigdy nie jestem w stanie dobrze ocenić prędkość pojazdu który leci grubo ponad ograniczenie prędkości a sam na liczniku mam 130-140 km/h
(co nie znaczy że pomimo błędu w liczbach, popełniam błąd na autostradzie)
Do Andrzej: stąd zawsze sprawdzam lusterko dwa razy aby poprzez różnicę odległości móc ocenić z jaką prędkością zbliża się poprzednik. Uwierz mi - ja lekcji nie potrzebuję jak jeździć, po prostu źle wyliczam liczby w głowie. Żona zawsze mi mówi, że ona nie ma żadnej świadomości jak szybko ktoś się zbliża w lusterku i nie potrafi ocenić też jak szybko coś zbliża się z przeciwnego kierunku, przez co nie jeździ na autostradach i nie wyprzedza. Z drugiej strony ona od 5-ciu lat nie siedziała za kierownicą więc to osobna sprawa. Sam raczej nie mam problemu w ocenie, ale zdarzają się takie sytuacje że mimo szczerych chęci ustępowania wszystkim na drodze, trafi się tak że "komuś zawadzam" kto pędzi jak wariat i mi mruga żebym mu zjechał jak najszybciej (stąd wcześniej podałem przykład z kolumnami ciężarówek które wyprzedzam po prostu przez ileśtam naście sekund kiedy ten za mną przecież się śpieszy).
Ostatnio edytowane przez edmun ; 16-08-2016 o 17:25
|