Odp: nie pali, rozładowany akumulator plus aktywny imobiliser
Witam. Odświeżę temat.
To jest mój pierwszy wpis więc proszę o wyrozumiałość.
Podepnę się pod temat bo miałem podobny problem - może ktoś skorzysta.
Wsiadam przekręcam kluczyk - nie odpala dodatkowo komunikat rozładowany akumulator. Próba odpalenia na szelkach bez rezultatu. Wstawiłem pożyczony akumulator trochę mniejszy i okazało się że odpalił, zgasiłem silnik, przykręciłem akumulator na miejsce, próba odpalenia i nic tylko tykanie. Zrezygnowany zabrałem swój akumulator do ładowania. Po naładowaniu o 23.00 odpalił zgasiłem, następnego dnia rano odpalił wyjechałem w trasę, zgasiłem i już nie odpaliłem. I takich akcji jeszcze kilka. Aha i czasami właśnie może być tak jak u mnie że auto odpaliło a następnie przewód dobrze nie kontaktował (kontrolka od ładowania zgaszona) jadąc wszystkie urządzenia pobierały prąd z akumulatora co spowodowało jego całkowite rozładowanie. Więc szukanie miernikiem co kradnie prąd z akumulatora. Jak się okazało padł bezpiecznik na przewodzie od rozrusznika i alternatora (ten przy samej klemie). Niestety bezpiecznik nie do wymiany bo zastosowane rozwiązanie skazuje nas na wymianę całego przewodu. Z informacji na forach koszt nowego to ok. 700 zł, na allegro 45-150zł. Ja skorzystałem z podpowiedzi i zrobiłem to za 10 zł wstawiając bezpiecznik MIDI 150A (czas ok 30 minut). Na zdjęciu pokazany jest bezpiecznik 50A, oczywiście za mały wymieniony juz na właściwy. Pamiętajcie, że taka przeróbka to jedno a ustalenie przyczyny przepalenia się tak dużego bezpiecznika to drugie. Ja na tą chwilę jeszcze nie wiem czy był to alternator czy rozrusznik.. Kilka fotek poniżej jak to można zrobić - Powodzenia
Uwaga - Polecam również pozostawić tą czarna kostkę z plastiku by kiedyś jak się wam znowu bezpiecznik przepali, przewód nie odpadł i zrobil zwarcie.
|