Odp: śmiertelne postrzelenie kierowcy w Szczecinie
A nawet jesli nie bylo potracenia, to co?
Rozumiem, ze wg niektorych mniejszym zlem jest scigac uciekiniera po poblizkich wioskach i miasteczkach narazajac postronnych ludzi na niebezpieczenstwo? A moze po prostu wyslac mu list polecony z uprzejma prosba o stawienie sie na najblizszy komisariat? A moze w ogole mu odpuscic. W koncu to katolicki kraj.
|