Odp: Co dziś zrobiłem w moim Fordzie
Ja u siebie zebrałem się wreszcie z wyciszeniem trochę mojego, bo pojeździłem trochę Mk5 i stwierdzam, że trzeba zadbać o ciszę w Mk4. Na pierwszy ogień poszły nadkola i przy okazji podłoga pod pasażerem, bo był nadmiar materiału, więc trzeba było wykorzystać to, że wszystko wyjęte. Jest lepiej, ale już widzę, że i nad przodem trzeba będzie popracować. Idealnie byłoby przegrodę od strony silnika podkleić, ale to trzeba byłoby silnik ruszyć.
|