Auto trochę stało z powodu mojej nieobecności.
Temat na dziś wygląda tak że stukanie to jest tylko i wyłącznie po odpaleniu, na zimnym mocniej na ciepłym mniej. Jak już silnik pracuje bez stuków to można jeździć i ciszaaaa, silnik pracuje normalnie, ma normalne przyśpieszenie tak jak by nic.
Ale...
Podjechałem do mechanika powiedziałem o objawach , podszedł, otworzyłem maskę i odpaliłem (stuki może ze dwa/trzy), zapytał tylko czy to automat i od razu stwierdził że to najprawdopodobniej koło zamachowe między skrzynią a silnikiem.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Żeby to dokładniej stwierdzić musiałbym zostawić na noc auto tak aby rano dokładnie obsłuchał to pukanie.
Na MKP taki przypadek był z tym kołem, tyle że w tamtym Mondeo hałas był nonstop.
Mega hałas z silnika....
No i jakoś mi tu nie pasuje że po odpaleniu chwilę postuka a później mogę jeździć i jeździć i nic nie stuka a skoro coś pęknie to pęknie, nie "skleja" się z powrotem do następnego odpalenia...
Zarzucę temat na "Skrzynie automatyczne" może tam ktoś też miał podobny przypadek.