Odp: śmiertelne postrzelenie kierowcy w Szczecinie
Już wcześniej nakreśliłem w czym tkwi problem. Stanowisko przełożonych (chowanie głowy w piasek, kolesiostwo, naciski polityczne) i zbytnia pobłażliwość (policjantom nie chce się pisać "kwitów" za znieważenia, stawianie czynnego oporu, czy inne grzeszki) nakręca spiralę przemocy. A bandzior powinien wiedzieć, że swoim zachowaniem może tylko pogorszyć własną sytuację. Z kolei policjant powinien się zachowywać i wyglądać tak, by bandziorowi nawet przez myśl nie przeszło jakiekolwiek działanie. Wiem - dobrze się mówi, jak się ma prawie 2 metry i biceps w obwodzie większy niż niejedno udo, ale na jeden wakat w policji jest zwykle 10 chętnych - dlaczego więc nie wybierać tych z jajami.
__________________
§23
|