Szanowni,
jako potencjalny nabywca MK5 pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze do tej ciekawej dyskusji. Cóż... czytając to, co piszecie faktycznie można odnieść wrażenie, że mondeo psuje się od samego patrzenia. Trzeszczące wnętrze, źle spasowane blachy, wariująca elektronika, płyn chłodzący, kamienie i tarcze itd... I nie jest prawdą, to co pisze Siebek że problemy z elektroniką ma jeden użytkownik, bo jest cała masa postów o tym, że coś się zawiesiło, że coś nie wystartowało, że nie działa poprawnie - albo w ogóle nie działa. Że rano choinka na zegarach itd itp.
Ale to wszystko faktycznie małe miki w porównaniu do VAG. Sam ostatnio byłem świadkiem jak na orlenie przyjemna blondyneczka wlewała z baniaczka całkiem sporo oleju do swojego przyjemnego Q7. No i to już jest afera, bo kupując auto za ...set tysięcy chciałoby się jednak przestrzeń bagażową wykorzystać na coś innego niż beczka oleju. Więc teoretycznie z MK5 tragedii nie ma, jest wręcz całkiem nieźle. Moim zdaniem problem leży gdzie indziej: jak ktoś tu napisał: głównym problemem forda jest serwis forda.
Czytam to forum, to co opisujecie i włos się jeży. ASO nie potrafiące poprawić blach bez niszczenia innych blach, nie potrafiące podnieść auta na podnośniku, nie potrafiące poradzić sobie z softem czy przy okazji jakiejś naprawy psujące coś innego? Toż to kryminał! Nie piszę już o płynie chłodzącym, bo to jest dla mnie po prostu niezrozumiałe w przypadku auta produkowanego od 4 lat...
I to jest właśnie to, co mnie od dłuższego czasu powstrzymuje od kupna mondka. Choć bardzo je lubię (mam teraz zupełnie bezproblemowe MK4). Niestety biorę auto w leasing i konieczność kilkuletniego obcowania z ASO forda skutecznie opóźnia moją decyzję:/
A czy forumowy odsetek awarii jest istotny statystycznie? Kilkadziesiąt osób zgłaszających przeróżne, mniej lub bardziej poważne usterki, to może tylko kilka procent, granica błędu statystycznego, z kilku tysięcy sprzedanych w Polsce egzemplarzy, ale faktycznie: ile osób nic nie pisze, nie mówi, siedzi cicho i odwiedza ASO po raz kolejny?
Ostatnio gdzieś widziałem jakąś ankietę jakości ASO. Ford miał ok 80% klientów niezadowolonych z wykonanej naprawy...
A z tego co piszecie wynika, że miesiąc czy dwa bez wizyty w ASO na poprawkach, wgrywaniach po raz setny jakiegoś softu itd - to miesiąc stracony
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Sorry jeśli zbyt długo przynudziłem - niestety dla kogoś, kto od kilku ładnych lat odwiedzał ASO raz w roku to, co tu jest opisywane to jakaś totalna amba.