No i właśnie o to chodzi. Samochody się psuły, psują i będą psuć. Zawodzi czynnik ludzki
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Miałem w 90. latach w rodzinie Mercedesa SEL600 (zwanego bodajże świnią - W140). Nówka sztuka, robiona pod konkretne zamówienie z pominięciem Zasady, który chyba wtedy miał monopol na merole. Kosztował - o ile pamiętam - jakoś równowartość dwóch czy trzech dużych nowych mieszkań w Warszawie. Jeździło się tym genialnie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Też się psuł od czasu do czasu. Najczęściej klima miała problemy. Ale jak się już go oddawało do serwisu, to był pewnik, że wróci naprawiony taki sam. Albo i lepszy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.