Odp: Słabe tylne hamulce - czy samodzielna regeneracja coś da?
Jeżeli zrobisz to połowicznie, to i efektu będziesz miał 50 procent.
Jeżeli klocki masz jeszcze grube, to przynajmiej daj tarcze do tokarza, parę minut roboty, koszt niewielki, a efekt duży.
Bo wyjęte i włozone klocki muszą się od nowa docierać do tarczy, nawet jak są te same, i gdybyś poznaczył który gdzie był załozony, do której tarczy i wtedy nie będzie żadnej różnicy w hamowaniu dotąd, dopóli się nie ułożą. Ja nie pisałem, że masz oddać do warsztatu, tylko że trzeba to zrobić fachowo, zgodnie ze sztuką, a że potrafisz to sam zrobić, to tylko pochwalić.
|