Odp: Słabe tylne hamulce - czy samodzielna regeneracja coś da?
Jak wymieniałem klocki i tarcze z przodu nie odkręcałem korka ze zbiorniczka płynu i tłoczki wcisnąłem robiąc dźwignię z trzonka młotka, wcale się nie wysilałem. Natomiast z tylnym zaciskiem miałem problem nawet motylem by go obrócić. Musiałem się troszkę napocić. Stąd moje chęć wymiany tłoczków i przeczyszczenia całości w nadziei na poprawę pracy.
Co do montażu poliftowych, znalazłem regenerowane po 180zł pod warunkiem oddania moich w rozliczeniu. Do tego dochodzi koszt jarzma które w tej samej firmie kosztuje 80-90zł w komplecie z nowymi prowadnicami.
Krótko licząc podejście do regeneracji koszt 150zł ( bo w lewym tyle prowadnice wymieniłem kilka dni temu przy okazji wymiany piasty ).
Natomiast wymiana na polifty 2x180zł + 2x 80zł + 145zł nowe klocki = 665zł.
Chyba zaryzykuję najpierw zabawę w wymianę tłoczków .....
|