Może chodzi nie tyle o natężenie hałasu, co o jego spektrum - w FF niestety chyba mamy coś prawie w całym zakresie słyszalnych częstotliwości, a to nie koniecznie kojarzy się z samochodowym silnikiem spalinowym.
Niby faktycznie MK2 (akurat piszę o FL - i to z ti-vct, czyli teoretycznie głośniejsza wersja) to głośny samochód. Ale akurat u mnie najbardziej słychać powietrze w uszczelkach drzwi za kierowcą, powyżej ok. 100-120km/h. Matę pod maską dokupiłem i zamontowałem sobie sam - ale z kolei mam matę wygłuszającą w klapie bagażnika - a np. w takim Mondeo MK4 (dość podstawowa wersja) - nie mam maty klapy bagażnika, ale mam fabrycznie matę maski. Silnik FF na pewno nie razi głośnością, i nie zniechęca do jazdy autostradą - a nie dalej jak parę tygodni temu porządnie przegoniłem fokę po niemieckich autobanach. Ale - porównując do ti-vct w Mondeo MK4, brzmi bardziej "kosiarkowo" - mniej szlachetnie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. W mondeo przyśpieszając godzinami do setki (125KM), w kabinie ma się wrażenie jakbym miał 6-litrowe V8 pod maską (np. głównie niskie tony, wyraziste odgłosy). W FF mam wrażenie jazdy na motorze - co zresztą ma swoje uzasadnienie, bo to silnik od yamahy.