Cytat:
|
Maskę w MK 5 swobodnie opuszczamy i ma sie zamknąć bez żadnego dopychania!!!
|
Tu nie chodzi o dopychanie - wtedy będą wgnioty. Swobodnie nie opadnie bo są teleskopy. Po prostu trzymając ręcę szeroko rozstawione na końcu maski, obniżamy ją do 15-20 cm nad reflektorami i wtedy energicznie mocno popychamy ją w dół. Maska siłą rozpędu zatrzaskuje się sama - bez konieczności dopychania, dociskania i poprawiana - ręcę nie mają kontaktu z maska w momencie kiedy zatrzaskuje się. Wynika to z ułożenia nowej uszczelki, która pewnie z biegiem czasu ulegnie paru milimetrom trwałego odkształcenia i wtedy maska będzie potrzebowała mniejszego pędu aby się równomiernie zatrzasną po obydwóch stronach. Jeśli komuś maska sam się łatwo domyka tzn. uszczelka nie ma z nią kontaktu i to jest prawdopodobnie przyczynw falowania maski - pęd powietrza dostaje się między nią a uszczelką