2000 to nie jest dużo jak na remont auta. Pytanie w jaki sposób będą to naprawiać - czy wymienią uszkodzone elementy na nowe, czy będą szpachlować. To drugie nie rozwiązuje problemu, tylko go ukrywa. A cena jaką podałeś wskazuje raczej na szpachlowanie.
W zależności od rozmiarów uszkodzeń, czasem taniej wymienić całe drzwi (wstawić jakieś z demontażu rozbitka) niż je naprawiać. uszkodzenia przykryte szpachlą lubią po kilku latach się objawiać ponownie - szpachla pęka i odpada i ukazuje rdzawy obraz nędzy i rozpaczy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
No i na koniec jest najprostsze pytanie - czy zależy Ci na wyglądzie auta czy nie. Jeśłi auto ma jeździć a nie wyglądać, możesz to olać. Za 4, max 5 lat i tak będziesz musiał zezłomować to auto (lub sprzedać za grosze), jego wartość spadnie do jakiejś śmiesznej kwoty oscylującej w granicach 2-3 tysiące zł, co sprawi że każda naprawa, czy choćby wymiana części zużywających się, będzie niebezpiecznie zbliżać się do wartości całego samochodu...
natomiast jeśli zależy Ci na wyglądzie no to trzeba naprawić.
ja na Twoim miejscu zaczął bym zbierac na nowy samochód. Tym jeszcze parę lat pojeździsz, ale warto już zacząć odkładać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.