Odp: Osłona pod silnik
Taka osłona jest tak potrzebna, jak dla umarłego kadzidło.
Kupisz, założysz, a póżniej Ty albo mechanik będzie klął, kto i po co to założył, bo nawet jakaś najmniejsza usterka od spodu, wymaga zdjęcia i założenia z powrotem, a to może trwać dłużej niż cała naprawa.
Też myślałem jak Ty, ale w tej chwili stoi pod płotem, dałem za nią 100 zł.
|