Witam wszystkich,
dziś w trasie przydarzyła mi się nieprzyjemna awaria, nie jestem specjalistą, ale niestety wszystkie tropy prowadzą do tego, że w moim Focusie padła skrzynia
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Chciałbym, żebyście spróbowali mi podpowiedzieć jakieś inne (mam nadzieję mniej kosztowne
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) scenariusze co mogło się stać...
Sytuacja wyglądała w ten sposób:
Wracałem sobie z weekendu, jechałem około 90 km/h, na 4 biegu dosyć dynamicznie wyprzedziłem inne auto ("dynamicznie" w moim słownictwie to do 3500 obr na 4, ogólnie jeżdżę jak dziadek
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.), po czym zauważyłem że auta przede mną dohamowują do jakiegoś rowerzysty. Ja też przyhamowałem i przy moze 60 km/h auto zaczęło się "krztusić" zupełnie jakbym zahamował do 20 na 4 biegu, szybko zrzucilem na 3, puściłem sprzęgło i... to samo. Zrzuciłem na 2 i też nie chce jechać...
Zatrzymałem się na poboczu, zgasiłem go, odpaliłem i jakby nierówno chodził (coś stukało), wrzuciłem 1 i powoli puszczałem sprzęgło, ale silnik tylko zaczął się krztusić i nie ruszył.
Auto zapakowane na lawetę i zwiezione pod dom.
Pacjent to Focus 2.0 TDCI 136km 2005, przebieg 280kkm, na 90% prawdziwy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Teraz garść moich obserwacji:
- Na desce nie pojawił się żaden błąd, ani kontrolka się nie zaświeciła.
- Wcześniej nie zauważyłem żadnych niepokojących szarppnięć czy stuków, wszystko działało bardzo dobrze.
- "na sucho" na postoju biegi wchodzą dokładnie tak samo jak przed awarią, nie ma żadnych oporów.
- auto odpala normalnie, po odpaleniu słychać stuki, które znacznie się przyciszają po wciśnięciu sprzęgła.
- Błędy, które pojawiają mi się na zegarach to D900 (standard, był wcześniej) i E510 (nowy, 2 tygodnie temu go nie było).
- "Na luzie" auto nie ma żadnych oporów toczenia (nie trzymają hamulce czy coś) bo bez problemu "ręcznie" je przestawiałem.
Co do ostatniej eksploatacji:
- 3 dni temu odebrałem auto z warsztatu, gdzie był usuwany programowo EGR (wyprogramowywany z kompa), ale to chyba nie ma wpływu na to co się stało.
- Jeżdżę raczej jak dziadek, auto mam od 2 lat, nie zaliczyłem też w ostatnim czasie żadnego spotkania podwozia z niczym twardym.
Z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi co to może być, dziś jest niedziela wieczór, jutro bedę dzwonić po mechanikach, ale chciałbym wiedziec co ewentualnie sprawdzić jeszcze zanim zapadnie decyzja o wymianie skrzyni>
Pozdrawiam
EDIT:
Po 3h od powrotu spróbowałem jeszcze raz odpalić na wciśniętym sprzęgle i... auto odpala dosłownie na 5 sekund i gaśnie (na sekunde zapala się sprężynka...), zgłupiałem.