Odp: Dolot zimnego powietrza-jak to w końcu z tym jest?
Ot co dziś zauważyłem:
Odpalam rano autko (godzina 6 , 7 stopni ) , a tu co zero falowania!
Odpalam po pracy (godzina 17, 14 stopni) zero falowania!
Autko znacznie lepiej przyspiesza , przy dojezdzue do swiatel i wysprzegleniu obroty juz tak nie szaleja ( zawsze spadaly na 700 i podskakiwaly na 900 i juz tak trzymal)
W cieple dni niedosc ze zaczyna mulic to jescze faluje jak głupi po odpaleniu przez 3-4 s (700-900 obrotów) .
O co tutaj biega ? Rano to ma takie odejscie czasami, ze musze sie pilnowac zeby "laczka nie spalil przy dodaniu gazu z 2 biegu )
Moze jakiś czujnik bierze zle odczyty?
Map sensor podmieniany to samo jest.
Myślę jescze nad czujniiem plynu chlodzacego.
Czujnik temp zewnetrznej chyba ok , bo na zegarach dobra temperature pokazuje. Możliwe też, że termostat niedomaga , bo rok temu w zime przy dużych mrozach dlugo sie nagrzewal , a jak pusvilem cieplo na kabine to tem spadala.
Ale czy termostat moze miec cos do mocy?
Z ciekawosci kupilem filtr stozkowy (przed remontem silnika) auto przy 3,5 tys zbieralo sie duzoooo lepiej choc w upaly nadal kulalo.
Wentylator chlodnicy wlacza sie w korkach więc chyba tez ok prawda?
Ostatnio edytowane przez Piotr194 ; 19-09-2016 o 20:24
|