Odp: Stukanie na zimnym w okolicy małej dwumasy
to napiszę i tu...
No i "wyszło szydło z wora"
Mondi zaczął coraz bardziej stukać, osłab, przerywał a średnim zakresie obrotów aż w końcu zgasł i nie można było go uruchomić.
Odstawiłem go do "FordFach" w Szczecinie mechanik się trochę pomęczył z odpaleniem a jak już odpalił to po krótkiej przejażdżce (kompletny brak mocy) nie można było "obrócić silnikiem" i się okazało że jednak padło koło zamachowe między skrzynią a silnikiem.
Po wyjęciu skrzyni wyszło że ktoś wyjmował wcześniej skrzynię (widać założone nowe uszczelnienie wału) i nie dał tulejek centrujących między skrzynią a silnikiem. Najprawdopodobniej to było przyczyną tego że się koło rozpadło na dwie części. (nie mam zdjęcia :-( )
Przy okazji zmiana oleju w skrzyni i teraz Mondek śmiga jak dawniej :-)
__________________
|