Cytat:
|
Witam jeszcze raz jest sens wg was zamienić dwa komplety opon zimowe 215/65R16 i letnie245/45R18 na opony wielo sezonowe np '' Vredestein QUATRAC 5 (XLi)
235/45 R18 98Y''?
|
Zależy gdzie, kiedy i ile jeździsz oraz jak długo planujesz wozić się tym autem. Wszyscy chwalący wielosezonowe zapominają o kilku elementach.
Po pierwsze to prawda, że z zimą różnie ostatnio bywa. Ale wystarczy wyjechać na narty dalej niż w Góry Świętokrzyskie i można się zdziwić. Albo wystarczy sięgnąć pamięcią dalej niż 1-2 sezony wstecz - w Warszawie też są zimy.
Po drugie- jeśli przyznamy, że jest coraz cieplej, to znaczy że latem także. A nie ma nic gorszego niż opona wielosezonowa w czasie upałów. Prowadzenie galaretowate, trakcja nieciekawa (poślizgi), a hamowanie mocno podwyższa ciśnienie (jakby ABSu nie było. To tak z własnego doświadczenia - na co dzień służbowo w aucie kompaktowym użytkuję Goodyeary 4 season (podobno jedne z najlepszych całorocznych).
Po trzecie - koszt. Jeden komplet wielosezonowych premium, to praktycznie dwa komplety (lato i zima) dobrych opon budżetowych. Powiesz no dobra, ale jeszcze koszty wymiany dwa razy w roku. Zgoda, ale dwa komplety opon starczą na dwa razy więcej kilometrów. Przy całorocznych po ok. dwóch latach staniesz w obliczu kolejnego sporego wydatku.
Na plus całorocznych podam, że teraz zaczyna się dla ich użytkowania najlepszy okres - październik, listopad. Rano zimno, dziś może być słońce, jutro deszcz, za chwilę śnieg. A opony w miarę na to przygotowane.
Podsumowując
Do eśka darowałbym sobie całoroczne. Do drugiego, trzeciego auta w rodzinie bym się zastanowił. A potem kupiłbym osobno letnie i zimowe.
Pozdrawiam