Odp: Wypadek
Dzieci mogły mieć zapięte pasy, siedzieć w fotelikach lub nie, prawdopodobnie zabiła je prędkość. Kolega jeżdżący w karetce opowiadał mi, że pojechał do podobnego wypadku, w którym z tyłu z "dobrymi" fotelikami siedziały dzieci. W pierwszej chwili myślał, że dzieci żyją, nie było widać żadnych urazów " wyglądały jakby spały" lecz lekarz stwierdził zgon.
Samochody masakra widać że w zderzeni uczestniczyła duża prędkość. Fachowa mozna tak określić "Najbardziej niebezpieczne dla mózgu są urazy wywołujące gwałtowne przyspieszenie lub opóźnienie ruchu głowy, występujące np. w wypadkach komunikacyjnych. W chwili wystąpienia urazu czaszka przemieszcza się zgodnie z kierunkiem działania siły, szybciej niż jej zawartość, czyli mózg. Opóźnienie to powoduje, że stłuczeniu i uszkodzeniu w mózgu ulega nie tylko miejsce bezpośredniego przyłożenia siły, ale także tkanka położona po przeciwnej do niego stronie, gdzie powstaje niszczące ją podciśnienie".
Bardziej ciekawi mnie to co było powodem czołówki i braku hamowania na drodze?
Przypomina mi sie jedno zdarzenie z moim fordem, gdy w trakcie wyprzedzania 3 tirów, prędkość około 130 km/h, przy drugim tirze zapala się kontrolka usterka silnika i samochód nie reaguje na gaz. Dobrze, że nic nie jechało z przeciwka. Pojechałem do serwisu - usterek brak nie wiadomo co było przyczyną. Teraz wyprzedzam jak mam pewność.
|