Witam.
Właśnie jestem świeżo po wymianie termostatu. Objawy przed. Wskazówka temperatury w zależności od temp. zewnętrznej i rodzaju jazdy (korki czy trasa) wahała się od 65 do 98 stopni - sprawdzone na Conversie. Zakupiłem zamiennik za 200 PLN (oryginał 450 PLN
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) i do roboty. Kilka uwag. Jak robimy to na zimno trzeba dość długo czekać (30 minut) aż płyn zleci do końca z chłodnicy. Ważna jest kolejność zakładania rur na ten "termostat" - najpierw ta plastikowa z szybko złączką. Jak dla mnie rozwiązanie tego "elementu zespolonego" jest jakąś pomyłką. Kto montuje element (termostat właściwy), podlegający starzeniu i uszkodzeniu w plastikowym rozgałęźniku, który mógłby sobie pracować i 30 lat. Miałem kilka samochodów i tam wymiana termostatu trwała 30 minut - a ten sam element kosztował 30 PLN. Całość pracy trwała ze 3 godziny - no ale teraz na reszcie spokój.
Po 4 km trasy mam już maksymalną temperaturę. Na trasie jest to około 83-84 - a w korkach nawet dochodzi do 95 stopni. Ciekawostką natomiast jest to, że pomiędzy 83 a 95 stopni wskazówka ani drgnie - można to tylko na Conversie w trybie serwisowym zobaczyć.
Pozdrawiam i oby do wiosny
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.