Ja jestem zdania, że to kwestia umiejętności kierowcy.
Lepsze opony z przodu to lepsza trakcja i hamowanie... ale lepsze opony z tyłu to - jak piszecie - mniejsze ryzyko poślizgu. A powiedzmy sobie wprost - wielu kierowców miałoby problem, by wyjść z poślizgu, to nie Finlandia, gdzie się tego od dzieciństwa uczą. Tylko proszę, nie mówcie, że "jak ktoś nie umie wyprowadzić auta z poślizgu, to niech nie siada za kierownicę" - każdy z nas ma w rodzinie, wśród znajomych czy kolegów z pracy osoby, które w razie wystąpienia poślizgu albo kierownicę puszczą, albo będą ją na siłę trzymać w jednym położeniu. Pochwalić tego nie można, ale tak jak napisałem - to nie Finlandia, do niedawna u nas się tego nie uczyło.
W mojej opinii, jeśli ktoś nie jest do końca przekonany o swoich umiejętnościach wyprowadzania auta z poślizgu, to lepsze opony powinien raczej dawać na tył, w ewentualną przeszkodę na ogół lepiej walnąć przodem (strefy zgniotu itd.) niż bokiem, jeśli nie zapanujemy nad poślizgiem.
Sporo nad tym myślałem i osobiście daję lepsze opony na przód - nie dlatego, że jestem jakimś super wybitnym kierowcą (choć z niespodziewanego poślizgu mi się udało wyjść), ale dlatego, żeby się opony równomiernie zużywały. No bo jeśli by ciągle pakować te lepsze na tył w samochodzie przednionapędowym, to skończymy ze slickami z przodu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.