Dalszy ciąg przygód z Mondkiem
Wczoraj wszytsko było ok ,aż do dzisiaj do rana . Zaś nie odpalił nawet jumper nie pomógł.
W ruch poszły kable i pomoc kolegi. Bateria totalnie pusta.
Po południu sprawdzam akumulator miernikiem i pokazuje 11V,auto nie pali.
Podłączam prostownik i po 30 min pokazuje że jest pełny 12,5v
Odłaczam prostownik i zostawiam tylko podłączony miernik.
Odczyty pokazyją jak skacze zasilanie na akumulatorze z 12,5v na 10,3 V i z powrotem na 12 V.
Czy to oznaka skończonego Akumulatora ?
Ręce opadają
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Z tego co załważyłem to wszystko to się dzieje jak jest wilgotno na dworze.
Pozdrawiam Tomasz