View Single Post
Stary 20-10-2016, 00:06   #1
korbixm2
ford::beginner
 
Imię: Michał
Zarejestrowany: 08-05-2016
Skąd: Stargard
Model: Ford Focus mk1
Silnik: 1.8 TDDI
Rocznik: 2000
Postów: 16
Domyślnie 1.8TDDI oczyszczanie kolektora dolotowego, zaślepianie EGR, usunięcie kata

Cześć. Słówko dla administracji - wiem że były co najmniej dwa podobne tematy, jednak nie chcę odgrzebywać starych brudów sprzed 6-7-8 lat.

Objawem jest mały spadek mocy i responsywności gazu szczególnie na niskich obrotach. To drugie niestety boli bo dość znacznie redukuje dynamikę i przyjemność z jazdy + fakt że niekiedy trzeba dłużej ściągać nogę ze sprzęgła, co na pewno na dobre nie wychodzi.

Zastanawiam się jak zabrać się za kolektor. Na forum natknąłem się na wypowiedzi że niby od góry się da (nie bardzo chcę odpinać węże paliwowe obok), jednak bardzo ciężko i ogólnie większość radzi zabierać się od dołu demontując kata, potem wylot i dopiero dolot.
Zauważyłem że na drodze może stać jeszcze chłodnica spalin o której o dziwo nikt nigdzie nie wspomina, czy wyciągnięcie kata i dolotu wystarcza żeby od dołu dobrać się do kolektora ssącego?

Sprawa 2. Domyślam się że zaślepienie EGRu będzie miało znaczący (korzystny wpływ) na utrzymanie zdrowia kolektora. Jako że dostęp do niego jest jaki jest wolałbym nie rozbierać tego w ogóle nigdy Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jestem zdecydowany na zaślepienie, nie jestem pewien tylko jakiego materiału użyć i o jakiej grubości na tą "zaślepkę". Jedno źródło pisze o miedzi, z kolei te produkowane są z nierdzewki.

Sprawa 3. Zastanawiam się nad usunięciem wnętrzności kata i wspawaniem przelotu (co by wiatr po puszce nie huczał i zbędnie oporów nie robił).
Martwi mnie tylko jak to odbije się na:
- zadymieniu okolicy za autem (na ten moment już trochę daje, jednak nie tak jak perełki z rezystorami na pompach, najgorzej jest przy redukcji przy wyprzedzaniu 120km/h - czarna chmura)
- jak to będzie z turbo, przy zmiennej geometrii piszą że sterownik i tak ogranicza prędkość obrotową turbiny, tutaj geometria łopatek jest stała. Jest jakaś inna magia która ustrzeże turbo przed rozpędzaniem się do jakichś przesadnych wartości? Nie specjalnie widzi mi się wymieniać turbo, chociażby ze względu na miejsce w którym siedzi.

Wiem że już zaślepienie EGRu przyniesie szybszą responsywność turbosprężarki, to jednak jeszcze nic w momencie kiedy miałaby się rozkręcać o ileś tam procent mocniej, czego (chyba) nic nie kontroluje.

Auto nie do pałowania. Do jazdy po mieście, trasy sporadycznie. Chcę zrobić tak żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo grzebania w tych trudnych stronach silnika w przyszłości. Nie chciałbym tego robić dla tych 3 kuni wincyj!!! Ale dla dobra silnika i jego bezawaryjności Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
-
korbixm2 jest offline   Odpowiedź z Cytatem