Akumulator naładowany, po naładowaniu napięcie wynosiło 13,10 V i szybko spadło do 12,74 V i potem spadało bardzo wolno. Co najdziwniejsze sprawdzałem za pomocą miernika przebicie na obudowie akumulatora do słupków zarówno plusa jak i minusa i okazało się ze jest jakieś. Miernik pokazywał 1 do 6V w zależności od miejsca przyłożenia. Po wyczyszczeniu obudowy denaturatem, odtłuszczeniu przebicie spadło praktycznie do zera. Po włożeniu akumulatora do auta i właczenia trybu serwisowego pokazało mi 11,8 V. I jestem już głupi. Znalazłem potencjalna przyczyne lekkiego upływu prądu. Otórz przedni schowek od strony pasażera który posiada oswietlenie wewnetrzne nie wyłączał oswietlenia w srodku w zalezności od dociśniecia przednich drzwiczek. Jednak żarówka tam zastosowana pobiera prawdopodobnie znikomą ilość prądu a pozatym nie wiem czy zawsze się nie wyłączała. Szczegółowy opis ale może dzięki temu unikniemy niemorozumień
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.