Odp: Tragedia po wymianie opon na zimowe...
To ja tylko dodam swoją opinię o kormoranach. Przy zakupie auta dostałem na kółkach prawie nowe kormorany (zeszłoroczne) letnie. Po pierwsze huczaly tak, że myślałem, że mam łożysko do zrobienia. Po drugie jak tylko pokropilo to na zjeździe z ronda mogłem sprawdzać czy działa esp. Na wiosnę je sprzedaje razem ze stalowymi felgami, żeby chociaż trochę taniej było z nowymi letnimi
tapniete z telefonu.
|