Odp: Szarpie, skacze, kangurzy
pojeździłem trochę i nie ruszałem jeszcze termostatu ani nic bo nie miałem czasu i mam nowe obserwacje. Odpalam po nocy silnik wchodzi na 1200 obrotów i trzyma, nic nie skacze nie dusi się. Później chwilę pojeżdżę i przerzuca na gaz jak już sie wystarczająco nagrzeje, ale zarazem jeszcze jest chłodny. Tu wystepują największe problemy bowiem obroty skaczą od 200-1000 i potrafi nawet zgasnąć jadąc na luzie lub stojąc na światłach. Na benzynie skacze ale mniej i nie zgaśnie, generalnie pracuje równiej. Jak już się tak dobrze nagrzeje to chodzi dobrze zarówno na gazie jak i benzynie. Postaram się w weekend wyjąć przepływkę całkowicie bo teraz wyczyściłem ją przez tą dziure bo nie miałem TorXa. Odłączę też aku na dłużej bo teraz dosłownie 2 minuty stał więc może się nie zaklimatyzował jeszcze dobrze...
|