Nie zauważyłem wyższych obrotów. W lecie także pierwsze odpalenie z rana powodowało bardzo szybkie ładowanie baterii.
Dziś wyjechałem po 2 dniach postoju przy temperaturze 0 stopni. Nie włączyłem ogrzewania. Silnik od razu zapalił po wciśnięciu "start". Od razu oczywiście ruszyłem o po niecałej minucie silnik spalinowy się wyłączył a bateria była na full. Świetnie to działa.
Ja mam z domu do pracy jakieś 7km i na takim dystansie mam średnie spalanie poniżej 5L nawet w zimę pod warunkiem że nie włączam ogrzewania. Przy ogrzewaniu myślę, że wzrosło by spalanie o jakieś pół litra. Nie jeżdżę bez ogrzewania z oszczędności tylko tak dla testów. Inna sprawa, że przed hybrydą to oczywiście grzałem w aucie na maxa przy dojazdach do pracy. W efekcie po 2-3 minutach w zimę musiałem już zdejmować czapkę czy tam szal w których szedłem z domu do auta. Jednak po przyjeździe do pracy z rozgrzanego auta wychodziłem na mróz a już nie zawsze chciało mi się owijać szlikiem czy zakładać czapkę i zdarzało się przeziębić. Tak sobie myślę, że hybrydą przeżyję te 10-15 minut (bo tyle mam drogi do pracy) jadąc bez ogrzewania i nie mam problemu z rozbieraniem i ubieraniem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Podkreślam, że to nie z oszczędności ani też dlatego że hybryda słabo grzeje.