Cytat:
|
Tych danych na etykietach nikt nie sprawdza.
|
Sprawdza, sprawdza. Tylko, że sprawdzanie odbywa się w określonych warunkach i dotyczy z reguły nowych (w sensie dopiero wyprodukowanych) opon.
Myślę, że nie ma co się podniecać testami, bo każdy - powtarzam KAŻDY - test można sfałszować. Dotyczy to nie tylko motoryzacji, ale np.:
- badań klinicznych (medycyna/farmacja) lub badań naukowych (środowisko akademickie), gdzie wystarczy tak dobrać grupę badanych, albo warunki eksperymentu, żeby udowodnić wszystko co się chce;
- pomiarów środowiska pracy (bhp) albo emisji do otoczenia (oś), gdzie wystarczy "umiejętnie" ustawić miernik, albo opisać proces technologiczny i czasy ekspozycji, żeby uzyskać wynik "poniżej";
- mierzenia tzw. opinii społecznej, czy sporządzania sondaży (polityka) - j.w.;
- notowań kursów walut, czy wskaźników ekonomicznych (ekonomia), gdzie się przecież spekuluje walutami i wskaźnikami.
I tak by można jeszcze wymieniać, ale koniec OT.
Wracając do głośności opon, to wystarczy przełożyć ten sam komplet opon np. przód na tył i odwrotnie. I może być dramatyczny wzrost głośności.