Cytat:
|
szukać używki markowej czy kupić taniego chińczyka
|
Ja zdecydowanie wolałbym używane markowe. Tyle tylko, że ocena czy mamy do czynienia z dobrą używaną oponą wymaga choć trochę rozeznania. Należałoby orientować się wśród modeli danego producenta (bo i dobrym firmom trafiają się słabe modele) oraz koniecznie sprawdzić wiek opon. Dosyć często zdarza się, że sprzedawca zachwala jak to dużo bieżnika zostało, a całkowicie pomija datę produkcji.
Mój teściu przykładowo bez konsultacji ze mną kupił używki, które miały chyba 10 czy 12 lat. Dopiero po wojnie z mojej strony wykłócił się o zwrot szmelcu.
Trzeba pamiętać, że im miększa guma, to tym szybciej się starzeje (traci swoje właściwości). A zimówki przecież są robione właśnie z miększej mieszanki, aby pozostawały elastyczne także w niskich temperaturach.
Chińczycy kopiują wzór bieżnika, co pozwala im na dobre wyniki wgryzania się w śnieg. Ale mieszanka której już nie potrafią skopiować ma decydujące znaczenie na mokrym i zimnym asfalcie. W takich warunkach jest już po prostu przepaść. A w Polsce w zimie na jezdni zdecydowanie najwięcej jest zimnej wody, chlapy i innego płynnego, rozjeżdżonego syfu.