Cytat:
Ciec do bagażnika może jak się przyglądałem przez:
- otwory montażowe na bagażnik dachowy
- szczeliny na łączeniu dachu z bokiem auta i w miejscach łączeniach blach przy zawiasach klapy bagażnika (sporo tam tego)
- tragiczne uszczelki od lamp tylnych
- wlew/obudowę wlewu paliwa
- nieszczelną boczna tylną szybę
- sparciałą/pękniętą/zagniecioną uszczelkę otworu bagażnika
i jak piszą na forum:
- nieszczelności w górnej części klapy bagażnika
Jak na jedno auto to sporo niestety możliwości Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
|
Dużo, to mało powiedziane... W corsie B z rocznika 99', która jeszcze do tego roku była u mnie w rodzinie, od nowości nie było żadnych, ale to żadnych problemów, a tutaj? Eh.
Jak zapowiadałem w weekend wygospodarowałem troszkę czasu i wymęczyłem te nieszczęsne otwory montażowe. Wytargalem z środka sporo "szlamu", rdzy, skrawków sparciałej mastyki i takie czarnej alagąbki, która jest zaraz pod dachem, a prze gwintami na śruby. Wszystko z grubsza obczyściłem, odtłuściłem benzyną ekstrakcyjną, nałożyłem silikonu i skręciłem śruby pod które dałem metalowo-gumowe podkładki dla lepszej szczelności... Całość zajęła mi 5h! Niby trywialna robota, ale oczyszczenie takich małych otworków, aby móc tam wkręcić śrubę bez "narzędzi", to niestety nie robota. Dla przyszłych osób, które planują oczyszczać otwory pod śruby bagażnika sugeruję wyposażyć się w małego okrągłego druciaka w rozmiarze śruby 6mm. Robota z takim niepozornym cudem zapewne skróciła by ten czas do 1-1,5 h
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Całość prac wykonywałem pod zadaszeniem w trakcie, gdy dwa metry ode mnie cały dzień padało i lało na zmianę, więc w kilka godzin po skręceniu śrub i nałożeniu silikonu "bezpiecznie" wyruszyłem na test... Jak wynik? Nadal zacieka w tym samym miejscu co od kilku tygodni, czyli po prawej stronie na górnej części tego dużego ciemnego plastikowego boczku bagażnika. Woda wypływa spomiędzy właśnie tego boczku i jasnej plastikowej zaślepki prawego słupka bagażnika... Po rozebraniu na świeżo zaraz po trasie w deszczu okazuje się, że woda spływa gdzieś wewnątrz pomiędzy blachami, a na wspomniane łączenie dostaje się poprzez plastikowy trzpień tej zaślepki słupka bagażnika - w żadnym innym miejscu nie wylatuje, podsufitka nie ma zacieków, a wszystkie wspomniane plastiki od wewnątrz były zakurzone. Woda skapuje sobie częściowo po tym trzpieniu, a częściowo leci na dół i gromadzi się w prawym tylnym rogu bagażnika w okolicach gumowej zaślepki przez, która idą kable do wtyczki umieszczonej za nadkolem (od czego te kable i wtyczka?).
Gdy puszcza uszczelka lampy, to gdzie woda wychodzi? Pomimo wspomnianych wcześniej spękań mastyki po cichu liczę, że może to właśnie lampa...
PS. Miały być zdjęcia, ale niestety zawaliłem - aparatu zapomniałem, a komórka padła.