Witam,
byłem dzisiaj oglądać to mondeo z Łodzi.
Kiedy zeszliśmy do garażu podziemnego i zobaczyłem go pomyślałem :"Nie no to auto za godzinę musi być moje". No dosłownie pierwsze wrażenie mega pozytywne. Zacząłem go oglądać z zewnątrz, pomierzyłem go moim miernikiem i wszystkie elementy miały wartość do 140-150um, nawet ten błotnik lewy z przodu nie odbiegał zbytnio od pozostałych bo miał do 180um (sprzedawca mówił wcześniej że był lakierowany w serwisie, szkoda robiona z AC). Środek również po obejrzeniu nie wzbudził żadnych kontrowersji, jedyna rzecz jaka mnie zaskoczyła to uderzający zapach plaka po otworzeniu auta. Widać było że sprzedawca chwilę przed oględzinami go dość intensywnie wypsikał bo nawet nie wytarł go żadną szmatką bo był aż tłusty. No ale nie ważne. Po pierwszych oględzinach powiedziałem sprzedawcy aby wyjechał na zewnątrz bo w świetle dziennym będzie lepiej oglądać. No i powiem wam że wtedy zacząłem dostrzegać wszystkie mankamenty blacharskie. Cała prawa strona porysowana, ale w taki sposób że wydaje mi się że powinna pomóc polerka. Na dachu w miejscu gdzie ewidentnie było używane cb mnóstwo białych rys, Ale najgorsze są dwie rysy na błotnikach z tyłu ( jedna długoci ok. 20 cm druga ok. 10 cm) Rysy te wyglądają tak jakby ktoś wziął śrubokręt i to zrobił (podobno sprawa dzieci). Właściciel po prostu zamalował to pędzlem i wygląda to naprawdę źle. Dodatkowo zarysowany i lekko wgnieciny jest fragment pomiędzy przednim zderzakiem i błotnikiem z prawej strony ( to akurat mi najmniej przeszkadza gdyż jest to niewielkie uszkodzenie) oraz tylni błotnik ( wygląda to tak jakby ktoś cofając uderzył w coś gdyż jesyt mała wgniotka, odprysk i popękany jest lekko lakier).Dodatkowo auto ma normalne ślady urzytkowania ( ryski i wgniotki parkingowe od drzwi otwieranych w aucie obok). Dodatkowo miejscami poodrywana jest folia nałożona na szyby( też to wygląda średnio). Po obejrzeniu auta z zewnątrz wszedłem do środka i tu naprawdę było miło, w skrócie środek bez zarzutu poza plamami na tylnych siedzeniach. Tutaj sprawdziłem działanie czujników przód/tył oraz ich wyświetlacza ktory pokazuje odległość os przeszkody-bez zarzutu.
Po tych oględzinach postanowiłem przejechać się autem i tu również bez zarzutów. Auto płynnie przyspieszało, nie szarpało, dwumasa nie odzywa się, nic w zawieszenie nie stuka a przejechałem naprawdę dość spory kawałek. Jedyną rzecz którą zauważyłem to mały odprysk na przedniej szybie tak mniej więcej centralnie na środku.
No i w zasadzie nie wiem co teraz zrobić, bo technicznie auto wydaje się być naprawdę w porządku (mimo że nie byłem go nigdzie oglądać na stacji diagnostycznej czy w serwisie) no ale ale te szpecące w mojej oceni rysy na aucie powodują że mam mieszane uczucia
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..
Co o tym myślicie Panowie.