Odp: Niegasnące od razu oświetlenie kabiny przy niskiej temperaturze
Niestety moja batalia trwa nadal, ale dzisiaj zauważyłem kolejne ciekawostki.
Rano temperatura dodatnia, ale wilgoć na wysokim poziomie.
Wsiadam, odpalam, oświetlenie kabiny świeci. Jadę, robi się ciepło, ustawiam nadmuch na nogi (teoria z suszeniem GEMa) i nie gaśnie. I teraz nowości:
1) Otwieram wczasie jazdy drzwi i zamykam - lampka zgasła.
2) Jadę dalej, na dziurach się znów zaświeciła. Otwieram drzwi i zamykam - gaśnie.
3) Później problemu nie było, ale uwaga: przejeżdżając przez mostek z dość dużym spadem, na "spadaniu" się zapaliła i zgasła od razu po przeciążeniu. Mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi
Zauważyłem też, że oświetlenie to próbuje zgasnąć, w sensie ono się ściemnia trochę. Jak się otworzy drzwi, to rozjaśnia się do 100%.
Dzisiejsze wydarzenia zasiały ziarno niepewności, czy problem przypadkiem nie leży w drzwiach czy coś...
Ktoś ma jakąś propozycję?
|