Dzwoniłem przedwczoraj w sprawie auta. Niby pierwszy właściciel a sprzedaje szwagier. Wszystko jest super - nie bierze oleju, płynu chłodniczego również. Serwis co 10-12kkm. Wsiadać i jechać.
Na pytanie o bezwypadkowość - wszystkie elementy oryginalne. Pytam czy była jakaś stłuczka czy kolizja bo różnie ludzie interpretują ten termin - coś tam żona w garażu przytarła, ale "leciutko, tylko zderzak tylny, kosmetyka".
Pytam o szkody: "a to ja nie wiem muszę szwagra spytać".
Miał spytać i wysłać faktury czy zdjęcia - oczywiście bez odzewu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ja nie jadę, jak ktoś mija się z prawdą w tak grubych rzeczach to eliminuje dla mnie takiego sprzedającego. Jak ktoś ma bliżej to niech próbuje.