Odp: DEALER W TARNOWIE - SERWIS OSTRZEGAM!
Nie polecam serwisu – Ford Automotive Tarnów w Zbylitowskiej Górze.
Wybrałem się do wyżej wymienionego serwisu z powodu kontrolki „check engine”, która zapaliła się i po kilku dniach zgasła. Chuchając na zimne i mając zaufanie do autoryzowanego serwisu podjechałem aby podpięli go pod komputer w celu sprawdzenia błędów. Po godzinnym oczekiwaniu dowiedziałem się, że jest to najprawdopodobniej problem z wiązką lub przepustnicą. Powiedziano mi, że nie ma elektryka i najlepiej jakbym przyjechał za kilka dni. Umówiłem się i w wyznaczonym terminie zostawiłem samochód na pół dnia.
Czekałem na telefon... w końcu zadzwonił pan, który oznajmił, że ma bardzo złe wiadomości.
Przez telefon dowiedziałem się tylko, że nie było oleju (suchy bagnet), oraz, że konieczny jest remont/wymiana silnika ponieważ uległ zatarciu. Zdziwiłem się trochę ponieważ silnik chodził równo, cicho, spalanie było OK (8,5l w mieście), temperatura OK, nie kopcił ani nie wydawał żadnych niepokojących dźwięków. Poza tym serwisowany był w połowie kwietnia tego roku, niestety właśnie w tym serwisie (w obecnej chwili, znając ich standardy mam wątpliwości czy ktoś do niego zaglądał).
Po przyjeździe do serwisu pracownik powiedział, że auto ogólnie rzecz biorąc jest totalnie do niczego. Silnik zatarty i najlepiej się go szybko pozbyć, bierze bardzo duże ilości oleju – tzn. litr na 8 tys. km. Cała diagnoza była oparta na podstawie analizy spalin (mieszanka zbyt bogata) i właśnie braku oleju.
Dowiedziałem się również, że silnik regenerowany u nich to koszt 15 tys. zł bez robocizny. Wszelkie naprawy były według niego bez sensu ponieważ rozłożony silnik u nich w serwisie nigdy nie zostanie już tak samo złożony a przy tym mogą wyjść różne komplikacje (wspominał o głowicy). Samo złożenie i rozłożenie wyceniono na 4-5 tyś zł. Poza tym bardzo zniechęcał do samochodu, mówił że silniki te mają bardzo złe opinie (silnik 2.0 benzyna duratec).
Poza tym opowiadał tragiczne historie o ludziach, którzy zdecydowali się na taki remont i po sensacjach, które wyniknęły w trakcie wymiany silnika całość kosztowała ich 20 tys.
Zapytany o możliwość sprawdzenia historii samochodu z bazy danych odczytał podobno jedyny wpis, z którego wynikało, że rok po zakupie przejechano blisko 60 tyś km – czyli licznik kręcony, książeczka serwisowa fałszywa. Po zakupie samochód sprawdzałem w niemczech (przez wujka Niny), w serwisie, z którego pochodzą wszystkie pieczątki i uzyskałem potwierdzenie. Zresztą mam inne faktury z różnych firm, m.in. z wymiany szyby i wszędzie wszystko się zgadza.
Pracownik stwierdził, że trzeba dolać litr oleju bo bagnet jest suchy, po dolaniu powiedział, że na bagnecie jest trochę ponad połowę. Po powrocie sprawdziłem i okazało się że jest grubo przelane (aż po drut).
Dzwoniłem do Automotive z prośbą o wydruk z komputera po teście oraz z analizy spalin, powiedział że nie ma takich wydruków – na teście nie wyszły błędy a analizie spalin można zobaczyć jedynie na monitorze.
Skasowali na 320zł za lokalizacje usterki, dolanie oleju i test komputerowy.
Dzisiaj wszystkie powyższe informacje zweryfikowałem w innym serwisie i okazały się stekiem bzdur – analiza spalin wykazała że wszystko jest w porządku, temperatura, obroty, labmda itd. wszystko jest OK!!! Ciśnienie sprężania OK. Przebieg również jest sprawdzony w bazie dokładnie taki jak w książeczce. Czyli gość perfidnie zmyślał! Na co liczył??
Pracownik napomknął niby mimochodem o możliwości zostawienia samochodu w rozliczeniu przy zakupie nowego egzemplarza u nich. I to jest chyba główny motyw tego misternego planu. Historia wydaje się niemożliwa bo przecież powodzenie takiej akcji jest niemal równe zeru – a jednak!
Przestrzegam wszystkich, skoro zdolni są do takich akcji to spodziewać się można wszystkiego!
Jeszcze raz NIE POLECAM AUTOMOTIVE (AUTO MOTIVE TARNÓW, ZBYLITOWSKA GÓRA.
Ostatnio edytowane przez myjek ; 05-12-2016 o 22:37
Powód: drobna korekta
|