Dzień dobry!
Sprawa dotyczy Mondeo MK4 z 2011 z 1.6 Ecoboost. Przebieg 146000 km.
Po wypadku rzeczoznawca zakwalifikował, oprócz oczywistych:
także:
Nie mam jeszcze szczegółowego kosztorysu, ale całościowa wycena szkód opiewa na około 32000 PLN. Wartość rynkowa to ok. 41000 PLN, także do kwalifikacji poniżej 70% (28700 PLN) niewiele brakowało.
Niezależnie od finalnego odszkodowania, licytacji pozostałości i ceny za nią, czy wystrzelenie poduszek sprawia, że naprawa nie ma sensu? Odkształcenie maski i błotników jest symboliczne, ale jeśli doszło do jakiegokolwiek naruszenia strefy zgniotu, to - mając na uwadze bezpieczeństwo - nie należy tego auta reanimować?
Bardzo dobrze mi się (tym) Mondeo jeździ, stąd duży dylemat "co jeśli".